Dzisiaj byłam znów z Moim Panem na szkoleniu, mamy już za sobą 11ste spotkanie, szkoleniowiec powiedział, że widać poprawę i wzmocnienie mojej więzi z Krzyśkiem i już w sumie jestem wyszkolona, ładnie się słucham, zdarzy mi się jakiś błąd, ale przecież jeszcze jestem szczeniakiem ;) hehe.
Następne spotkania będą się odbywały na takiej zasadzie, że Krzysztof będzie pracował ze mną w domu i notował, zapamiętywał co nam się nieudało, co nie poszło, zadzwoni do szkoleniowca i umówią się na spotkanie.
Będą one obywały się rzadziej, do końca szkolenia zostało jeszcze trochę spotkań, zobaczymy co będzie dalej? ;D
wtorek, 18 marca 2014
piątek, 14 marca 2014
Mamy półmetek szkolenia
Dziś mamy półmetek naszego szkolenia, na razie nawet jakoś idzie, zobaczymy co będzie dalej :P
niedziela, 9 marca 2014
Zabawa i trening na łąkach ;)
Dzisiaj byliśmy na łąkach, miałam przypiętą 10metrową linkę treningową i gdybym uciekała lub coś wystarczyło ją tylko przydepnąć lub pociągnąć.
Krzysiek na początku się bał, bo on w ogóle wychodzi z siebie jeśli coś mi się dzieje lub gdyby ktoś zrobił mi krzywdę to ciśnienie mu się podnosi.
Wreszcie mogłam pobiegać, bawiłam się z Moim Panem, aportowałam, zostawałam i przychodziłam na komendy, aż on sam był zaskoczony, mile zaskoczony. W końcu zapomniał, że jest ta linka i tak znakomicie się zabawiał, że nie spostrzegliśmy się aż minęła ponad godzina.
Na luzie i wesoło przychodziłam, biegałam i bawiłam się z Krzysztofem, a za to w nagrodę dostawałam kiełbaskę. Mniam!
Potem on oddalił się i położył na łące zakrywając głowę, a jego mama, powiedziała, że mam go szukać. Bardzo szybko go znalazłam, lizałam i gryzłam po uszach.
Było znakomicie, teraz wystarczy mi tylko moje wygodne legowisko.
Może będzie mnie tam zabierać częściej, mam taką nadzieję :)
![]() |
| Fotka z Krzysiem ;) |
Wreszcie mogłam pobiegać, bawiłam się z Moim Panem, aportowałam, zostawałam i przychodziłam na komendy, aż on sam był zaskoczony, mile zaskoczony. W końcu zapomniał, że jest ta linka i tak znakomicie się zabawiał, że nie spostrzegliśmy się aż minęła ponad godzina.
Na luzie i wesoło przychodziłam, biegałam i bawiłam się z Krzysztofem, a za to w nagrodę dostawałam kiełbaskę. Mniam!
Potem on oddalił się i położył na łące zakrywając głowę, a jego mama, powiedziała, że mam go szukać. Bardzo szybko go znalazłam, lizałam i gryzłam po uszach.
Było znakomicie, teraz wystarczy mi tylko moje wygodne legowisko.
Może będzie mnie tam zabierać częściej, mam taką nadzieję :)
sobota, 22 lutego 2014
Wznawiamy szkolenie
Dzisiaj właśnie byłyśmy na drugich zajęciach, po przerwie w szkoleniu.
Przerwaliśmy szkolenie z posłuszeństwa z powodu zimowej pogody (ślisko :/), złożyło się też na to kilka innych czynników i spraw..., ale teraz bierzemy się OSTRO DO ROBOTY hehehe ;p
Wczoraj mieliśmy pierwsze zajęcia po przerwie, dziś już drugie, jestem zmęczona, że masakra! ;)
Przerwaliśmy szkolenie z posłuszeństwa z powodu zimowej pogody (ślisko :/), złożyło się też na to kilka innych czynników i spraw..., ale teraz bierzemy się OSTRO DO ROBOTY hehehe ;p
Wczoraj mieliśmy pierwsze zajęcia po przerwie, dziś już drugie, jestem zmęczona, że masakra! ;)
piątek, 21 lutego 2014
Spanie na nowym legowisku :)
Dzisiaj w nocy po raz pierwszy spałam na nowym legowisku, nie byłam zamknięta na noc w klatce.
Krzysiek jest zadowolony, ponieważ wcale nie nabrudziłam przez noc w pokoju. Hurra!!! ;)
Mój kolejny sukces! :P
Krzysiek jest zadowolony, ponieważ wcale nie nabrudziłam przez noc w pokoju. Hurra!!! ;)
Mój kolejny sukces! :P
wtorek, 18 lutego 2014
Moje nowe legowisko!!! ;)
Właśnie dzisiaj przyjechał do Krzysia kurier i przywiózł dla mnie nowe legowisko, super materac :)
Oczywiście, klatkę także posiadam, ale teraz tylko gdy Mój Pan będzie wyjeżdżał to będę tam zamykana lub gdy przyjdą goście, z którymi nie będę mogła przebywać.
Niebieski kocyk zakończył już swój, była tam dziura na dziurze, teraz w klatce mam taki grubszy zielony kocyk w Mikołaje, trochę po czasie hihihi, ale cóż...
A w pokoju mam moje nowe psie łoże, hmmm... ;)
Jak już pisałam, stałam się gwiazdą kanału na YouTube o nazwie Psi Przyjaciel <=== KLIKAJĄĆ TU, MOŻESZ ZOBACZYĆ FILMIK Z ROZPAKOWANIEM LEGOWISKA NA TYM KANALE
To mój wygodny materacyk, pewnie teraz wszyscy mi zazdrościcie co?
Oczywiście, klatkę także posiadam, ale teraz tylko gdy Mój Pan będzie wyjeżdżał to będę tam zamykana lub gdy przyjdą goście, z którymi nie będę mogła przebywać.
Niebieski kocyk zakończył już swój, była tam dziura na dziurze, teraz w klatce mam taki grubszy zielony kocyk w Mikołaje, trochę po czasie hihihi, ale cóż...
A w pokoju mam moje nowe psie łoże, hmmm... ;)
Jak już pisałam, stałam się gwiazdą kanału na YouTube o nazwie Psi Przyjaciel <=== KLIKAJĄĆ TU, MOŻESZ ZOBACZYĆ FILMIK Z ROZPAKOWANIEM LEGOWISKA NA TYM KANALE
To mój wygodny materacyk, pewnie teraz wszyscy mi zazdrościcie co?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
